Mazury po sezonie — co zostawiamy za sobą?

Wrzesień. Sezon żeglarski powoli dobiega końca. Mariny pustoszeją, łódki wracają do zimowisk. Woda robi się chłodna, brzegi cichną. I właśnie wtedy najlepiej widać, co po sobie zostawiliśmy.

Co zostaje po sezonie?

Podczas akcji sprzątania przy mazurskich jeziorach wolontariusze regularnie zbierają:

  • Butelki plastikowe i szklane — tysiące sztuk rocznie
  • Niedopałki papierosów — jeden z najczęściej znajdowanych odpadów
  • Papier toaletowy i chusteczki — w trzcinie, pod drzewami, przy brzegu
  • Folie i opakowania po jedzeniu
  • Liny, sznurki, fragmenty takielunku
  • Puszki po napojach i piwie

Skąd to pochodzi?

Nie tylko od turystów i żeglarzy — część odpadów przynosi wiatr i woda z okolicznych miejscowości. Ale znaczna część to bezpośredni efekt ludzkiego zachowania nad wodą. Rzeczy wyrzucone „za burtę”, pozostawione na brzegu biwaku, zakopane płytko lub w ogóle nie zakopane.

Co możemy zmienić?

Nie potrzeba rewolucji. Wystarczy kilka prostych nawyków:

  1. Worek na śmieci jako obowiązkowe wyposażenie łódki i plecaka
  2. Saperka do zakopywania odpadów organicznych
  3. Zasada: jeśli przyniosłeś, zabierasz
  4. Zbierasz swoje + jeden „bonus” — jeden znaleziony śmieć przy każdym wyjściu

Jeziora mazurskie, Drawskie, Wielkopolskie — to skarb. Jeden z ostatnich w Europie rejonów o tak dużej koncentracji czystych, naturalnych akwenów. Warto o nie dbać.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top